Depresja jest uleczalna
  • Wpisów:43
  • Średnio co: 43 dni
  • Ostatni wpis:107 dni temu
  • Licznik odwiedzin:23 415 / 1917 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć wszystkim
Dwa dni temu miałam impreze.
Waga stoi jak na razie. Moim triumfem jest to, że na imprezce nic nie przekąsałam i spodnie spadają mi z jeszcze niedoskonałego tyłka, lodówkę zamknęłam na klucz Teraz gotuje,samym aromatem się najadam. Od poniedziałku dieta oczyszczająca.Nie mam wyjścia bo czuje się wielka i ciężka. Kurcze zrobiłam sobie zdjęcia dla porównania .Jak się zobaczyłam to mi kopara opadła .SAM TŁUSZCZ!!!!!!!!!!!!!!. Przeglądając wasze fotki to w porównaniu do was jestem tłuściutką dużą porcją frytek.No ale to moja zasługa.
 

 
Cały czas myślałam, że jestem uzależniona od słodkości. Spoglądając na siebie i swoje zachowania, teraz w każdej chwili nic nierobienia (gdy gdy przeglądam stronki www na kompie, siedze przed telewizorem, rozmawiam przez telefon) woła: W kuchni czekają smaczne przekąski , teraz wiem to na 100 proc. - jestemnieokrzesanym podjadaczem. Mam już zaplanowane pięć posiłków każdego dnia, a dotyhczas jadłam z 10 - w końcu ja wciąż coś jadłam!
  • awatar Eluńka ***pAzUrKi &WiZaŻ & RzĘsY***: mi również czasem ciężko oprzeć się pokusie :)
  • awatar Ross♥: Jesteś jedną z tych osób co muszą coś przezówac , też taka jestem . Ale postanowiłam zamienic te niby przekoąski na gumy do żucia i uwierz przez pierwsze kilka dni bolała mnie twarz o przezuwania aż wkoncu kupiłam sobie gumy najostrzejsze i jakoś mi przeszło nie mówie ze tobie to pomoże ale warto sprobowac : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie ma nic lepszego jak sałataka z truskawek, sałaty bądź liści szpinaku i seru ricotta, niektórym co średnio przepadają za sałatkami, ten przepis może się spodobać. Jako sos użyłam:

Dwie łyżki oleju rośllinnego
Jedna łyżeczka wyciśnietej cytryny
Dwie łyżki miodu
Jedna łyżeczka cynamonu
szczypta soli
 

 
Prędkie chudnięcie dla wielu ludzi jest kontrowesyjne. Co chwila stosujemy nowe złote zasady, które mają na celu pozbyć się nadprogramowych kilogramów, czasem jednak jest to walka z wiatrakami.



Spróbuje więc ustalić kilka najważniejszych zasad, które może wykorzystać każdy bez względu na to jaki jaki ma codzienny grafik dnia. Zaczynamy więc od razu.

Reguła pierwsza, czyli jak gotujemy posiłki: rezygnujemy ze smażenia na głębokim oleju. Zaczynamy więc gotowanie w wodzie, na parze i używamy piekarnika ( bez dodatkowych ilości tłuszczu).

Zasada numer dwa: dania powinniśmy zawsze jeść o stałych godzinach; zaleca się jedzenie śniadania między 80 100, obiadu pomiędzy 140-150 i kolacji o godzinie 180-200 ( pamietając o tym , że nie powinna być ona spożywana później jak dwie godziny przed położeniem się spać)
 

 
Całe życie słyszałam pod moim adresem pulpet , mimo, że jak byłam mała nie byłam przy kości i nie jadłam wiele. Ale i tak odstawałam w jakiś sposób i ikoleżanki się ze mnie chichrały, w liceum też nie byłam przy kości miałam szczupłe łydki, rozmiar spodni w sam raz a i nie za małe. Pomimo tego mówili, że nie jestem ładna

Właśnie z tej przyczyny będąc w liceum prawie nic nie jadłam, bo chciałam być drobniejszą. Od rana nic nie jadłam, po powrocie ze szkoły zjadałam drugie danie i kromke chleba wieczorem. Gdy byłam w domu cały dzień jadłam Również śniadanie. Ciągle chodziłam głodna i a jak miałam ochotę coś zjeść paliłam.

Pomimo tego zawsze fatalnie się czułam. Później pojechałam już po bandzie. Jadłam coraz więcej i więcej, na zły humor sięgałam po słodycze, albo późne przekąski.



Powiedziałam sobie dość! Teraz marzę o tym, żeby przeciwstawić się, marzę być chuda, nie chcę się wstydzić jak wyglądam i co jem. Chcę być zdrowa, wchodzić bez zadyszki po schodach, żeby nie mieć tak strasznych zakwasów

Nie poddawajcie się, życie jest jedno a szybko przemija. Chcę jeszcze osiągnąć, a nadwaga wszytsko utrudnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (33) ›
 

 
Moja wielka siła do diety trochę mnie opuszcza- co godzinę mój humor zmienia się. wspomnień na moim kompie i gdy konczę ich przegladanie jest mi lepiej, ale w tym cały sęk, że mam wielką ochotę na przeróżne łakocie, o których nie mogę nawet pisac, bo będę miała na nie jeszcze większą chęć. na szczęcie nie mam w kuchni nic co wpisuje sie w tą czarną listę, ale jak widać po ostatnim bilansie (1017 kalorii) też mogę sobie odpuścić. Nadszedł dzień ważenia i waga wyświetliła 66,7 kg, co mnie nie zaskakuje ze względu na wpomniany bilans.Tak jestem szczęśliwa, że waga nie pokazała 69 kg którego się bałam.



Chciałabym, ze jutro waga będzie jeszcze mniejsza.

To, ze nie czuję się zbyt silna, nie znaczy ze się dziś poddam , nic z tych rzeczy, gdyby tak się stało to dopiero byłabym beznadziejna, chodzi mi o to, ze jest mi bardzo ciężko w dni takie jak dzis czy wczoraj i mam nadzieje, ze dzisiejszy bilans będzie lepszy niz wczorajszy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (37) ›
 

 
Napiszę szczerze - otyła czuję się od kiedy sięgam pamięcią. Wspominam taką scenkę: ja i moja przyjaciółka rozmawiamy na huśtawce, więc możecie sobie zdawać sprawę, ile miałam lat). Ja do niej:

- Od poniedziałku będę dużo biegała, bo poprostu muszę być chuda. Przyłączasz się?

- No co ty - odpowiada - ja jestem w sam raz.

A ja na to ze zdziwieniem i zwątpieniem:

- Chyba jesteś jedyna, która nie chce trochę zgubić tu i tam

Kiedy czasem patrzę na moje fotki jak byłam dzieckiem, nie zauważam grubego dziecka. Widzę normalną dziewczynę, wcale nie różniącą się od innych. Przytyłam i to bardzo pod koniec ogólniaka - w ostatniej klasie ważyłam 80 kilogramów. Dlaczego? Psycholodzy mówią pół żartem - pół serio: Wszystko przez rodziców . Moja starsza nigdy nie była szczupła, a gruba zrobiła się po ostatniej ciąży. Nigdy nie mówiła mi, że jestem otyła, ale nieprzerwanie słuchałam:

- nie jedz to ciastko, mały kawaleczek to już za dużo.

- Chyba ci się trochę przytyło, nie sądzisz?

- Nie zakładaj tej spódnicy jest zbyt ciasna.

- Dziewczyny o twojej posturze nie powinny ubierać takiego koloru dżinsów.

- Nic nie zrobisz, nie jesteś klasyczną pięknością.

- Udało ci się zrzucić troszkę kilogramów? Świetnie! Tak trzymaj, oby tak dalej, pamiętaj!

Czytałam dużo o podjadaniu na tle emocjonalnym, otylosc.uleczalna.pl http://otylosc.uleczalna.pl/artykul/cialo-a-umysl-czyli-podjadanie-na-tle-emocjonalnym dlatego troszkę o tym poczytałam

Moja Starsza jest osobą, która zawsze pierwsza dostrzega, że jestem większa, pierwsza też zauważa, że schudłam. Kiedy mój starszy brat przedstwił swoją dziewczynę (obecnie żonę), moja starsza zachwyciła się jej urodą i robi to do dziś. Matka tak strasznie pragnie mieć szczupłą, wiotką córeczkę o długich włosach, do tego dobrze wykształconą, czyli taką, jaką sama marzyła być całe życie, mam długie włosy, mam dwa dyplomy, ale wygląd i tak jest dla niej naj naj. Była wniebowzięta, gdy w 2010 roku schudłam 17 kg i do dziś nie może mi wybaczyć, że prawie wszystko wróciło.

Wiem, wszystkie moje próby są robione dla siebie. Ale gdzieś podświadomie, czai się nadzieja, że może w końcu schudnę i bedzie ze mnie dumna . Że będę wystarczająca - bedąc sobą.
  • awatar ♫Violetta czy Martina♫: jec jec,a potem mają pretensje
  • awatar No Freedom: Ty także masz ciekawy blog. Ten wpis chyba najbardziej mi się podoba =] Moja mama także mi mówiła kiedyś, żebym nie jadła tego i tamtego , żebym mój ostatni posiłek był o 18:00. I wgl sama mi mówiła, żebym trochę schudła. Ale teraz to ja jej wgl nie rozumiem. Jak zaczęłam się odchudzać to ona na mnie krzyczy, że jestem chuda i że mam przestać się odchudzać xdd No comment normalnie XDD
  • awatar FantasticLife: Powiedz dla mamy co czujesz, jeżeli tego nie pojmie musisz przedstawić jej kilka argumentów dlaczego nie masz zamiaru spełniać jej oczekiwań ani niespełnionych ambicji.. Każdy ma swoje życie. Dasz radę :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

 
Weekend to najlepsza okazja, by się spotkać ze znajomymi i często kończy się imprezą. Jest tak czadowo, że ciężko zrezygnować z tej tradycji, tylko niestety dałam się poniesć. Zamiast delektować się kieliszkiem wina, piłam piwo i na dodatek z głodu zjadłam pizze, którą zresztą uwielbiam. Trudno będzie powrócić do do zdrowego trybu życia po takiej fieście.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
...Niechciana.Tak bardzo by chciała dużo zdobyć, ale z jej brakiem sił do walki i wrodzonym pesymizmem nic jej w życiu się nie układa.

Tak to własnie ja, marny potomek tego jakże śmiesznego ale i strasznego świata.

Ogólnie nie jestem pracowita , więc wolałabym, żeby wszystko robiło się samo. Może przesadzam ,nie zawsze tak jest. Własnie przedstawiłam siebie jako grube ciele. Tylko siąść i płakać . A może nie? Może to jest ta chwila, aby wziąść się w garść?

Dlatego naszedł czas by powalczyć, może z samą sobą. O co?

O siebie

Jednego jestem pewna: Do trzech miesięcy mam czas żeby zacząć wchodzić w rozmiar 36.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Dzisiaj wstałam raniutko a to z powodu, żeby zdążyć ze śnaidaniem, ale przyrządziłam sobie zdrowiutką kanapkę na drugie śniadanie, wczoraj w rybnym kupiłam niewiele wędzonego łososia, pamietałam użyć ciemnego pieczywa, do tego można użyć przeróżnych warzyw takich jak pomidor, listki rukoli, szczypiorek, czy awokado. Taka bomba zdrowych tłuszczy pozwoli ci zatrzymać energię do obiadku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Ostatnio gotowałam bardzo smaczne i co najważniejsze niskokaloryczne dane na obiad - łososia na parze.

Robi się to bardzo szybko a naprawdę spora porcja ma tylko 325 kalorii !!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Zaraz zaczne panikować na dobre!!!.Waga dzisiaj wyświetliła 69 kg!!!!!!!
Głodówkę zacząć czas, nie chcę jeść , pragnę ważyć 61 !!!!!
  • awatar Britney♥: Super blog
  • awatar FantasticLife: Kup sobie rowerek stacjonarny :) A.. i takie hula-hop z nierównościami, ciężko się kręci, ale bardzo dobrze wpływa na mięśnie i tłuszczyk z brzuszka też znika ;3
  • awatar FantasticLife: Kurczę, wkręciłam sie w to.. czytam już któryś wpis z kolei. Piosenka leci ta sama, nawet nie zwracam na nią uwagi. Jesteś silna! Podziwiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (44) ›
 

 
Walcze o to, by schudnąć od dawien dawna , więc zdążyłam uzbierać a także przegzaminować prawie wszystkie metody. Dlatego zdecydowałam się je napisać Wam te naważniejsze.

Zaczynamy:




jedzmy 4-5 mało obfitych posiłków w regularnych porach dnia (co 3-4 godziny) - to istotne, aby pozbyć się uczucia nadmiernego apetytu i rozruszać przemianę materii,
Sprawdź tempo swojej przemiany materii strona www http://kalkulatorkalorii.net/przemiana-materii zależne od twojego wieku, płci, wagi i wzrostu
śniadanie zjadamy w ciągu dwóch godzin po tym jak podniesiemy się rano z łóżka, a ostatnie danie - na 3-4 godziny przed snem,
jemy mniej, nawet eliminujemy słodycze i alkohol,
unikamy potraw smażonych i ociekających tłuszczem
wypijamy 1,5-2 litrów płynów dziennie (najlepiej wodę mineralną niegazowaną i słabe napary herbaty bez cukru).


Jadłospis powinien zawierać przede wszystkim:


zboża: razowe pieczywo, pełnoziarnisty makaron, ryż naturalny, kasze, owsiane płatki, otręby
owoce i warzywa - najlepiej niegotowane, z dominacją warzyw, mają mniej kalorii i można je spożywać praktycznie bez ograniczeń,
mięsko nie tłuste: drób, chuda cielęcina,
ryby mniej tłuste: dorsz, morszczuk (ryby tłuste też, ale rzadziej),
nabiał: chude mleko (maksymalnie do 2 procent tłuszczu), odtłuszcone twarogi,maślanki



Istotna jest właściwe przyrządzanie potraw, czyli gotowanie w wodzie lub na parze, pieczenie w folii lub na grilu bez dodawania tłuszczu.

Jedząc poza domem, gdy nie jesteśmy w stanie wybrać zdrowe potrawy, pamietajmy o regule niewielkich talerzy - zjadamy tylko połowę otrzymanej porcji.

Pomimo pozorom pozbywanie się nadprogramowych kilogramów nie jesttak ciężkie, nie konieczna jest wielka rewolucja, lecz niewielkie zmiany na talerzu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Nie wiem jak Wy, ale ja z utęsknieniem czekam na wiosnę.... Piękna pogoda, soczyste owoce i warzywa... wtedy to można się odchudzać a teraz??? Nie mam siły ćwiczyć i wciąż chodzę głodna. Jak tu się oprzeć soczystym fryteczkom? no jak?
Mówią, że jak grzeszyć to lepiej w domu. No domowe frytki też dobre, chociaż sprawdzając ile kalorii mają frytki z frytkownicy a piekarnika to jakaś porażka:
http://kalkulatorkalorii.net/porownanie-produktow/119-100-frytki+z+frytownicy_120-100-frytki+z+piekarnika#wynik

Może mniej tłuszczu??? ale przydałby się tak smakowicie wyglądający sosik pewnie na majonezie i już po mnie.... Dodajcie mi siły proszę... a może jakoś dotrwam do tej wiosny.....
  • awatar Sakuja World: Jeśli to ziemniaki, to się nie oprę. Jeśli to jabłka to już mnie nie ma
  • awatar Wariatka z lumpeksu.: Motywacja? Tak jest najwazniejsza, ja zmotywowałam się w ten sposób... "Gdy będe szczupła, żaden facet mi się ni oprze" i gdy coraz więcej facetów się mną interesowało, tym więcej miałam motywacji :)
  • awatar everything sucks: zrób sobie jakis motywujący napis :) i przywieś sobie nad łoźkiem zeby kazdego dnia cie rano motywował :) znajdz przyczyne tego , że jesz tyle .. i zastąp to czymś innym.. czymś co nie jest kaloryczne a także daje ci energie i satysfakcje :) np owoce najedz się ich do oporu ale fast foody i słodycze zostaw w spokoju :) dostałas życie od Boga wykorzystaj je tak żebyś była dumna z tego że cyjesz :) żebyś chodż raz sobie powiedziała :) ze życie ma sens :) pomogłam ? :) zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Moje odchudzanie wygląda tak:
Jestem dzielna, nie podjadam wieczorami, najwyżej marchewki albo jabłko, w ciągu dnia jem najzdrowsze rzeczy świata Zaczynam czuć się lżej, spodnie zaczynają odstawać od tyłka, a tu nagle w szafce albo w lodówce widze coś kuszącego, zjadam, bo przecież należy się nagroda, a co Ale niestety na tym się nie kończy, zaczynam podjadać i podjadać, następnego dnia znów jestem głodna i pragnę różnorakich przekąsek. Nie mogę się opanować i znów przychodzą wyrzuty sumienia, po kilku dniach waga pokazuje przynajmnie 1 kg więcej.....
Sprawdziłam ile tak naprawdę potrzebuję kalorii dziennie:http://ilekalorii.net/

Wiem, że muszę jeść mniej, żeby schudnąć, ale dla mnie jedna mała kostka czekolady może być tragiczna w skutkach. Czyli obowiązuje zasada wszytsko albo nic
  • awatar everything sucks: kiedy masz ochote zjeśc słodkie.. to wypij nawet na siłe przynajmniej pół litra wody zwykłej . gwarantuje ci ze ci sie odechce i ćwicz.. zajmij sie robotą.. sprzątaj rób cokolwiek byle nie mysleć o słodyczach... zakoduj sobie w głowie i powatarzaj: nie zjem.. jestem silna.. będę miała piekne ciało. :)
  • awatar Taste My Feelings / Mo.: Rozumiem cię. ;_;
  • awatar WAR with weight: ja mam to samo , moje schdunąć nawet 5 kilo lub więcej a nagle to wszystko znika podjadam i znowu tyje :( ehh
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Tytuł brzmi nawet zachęcająco, ale niestety nie jest mi do śmiechu... Mój nałóg to słodycze, wszelkiego rodzaju. Mogę jeść czekoladę na śniadanie i nawet mnie nie zemdli. Cukiernie kuszą pączkami i słodkimi bułeczkami. Próbowałam zrobić detox i na początku ograniczyć nawet owoce, ale szybko robiło mi się słabo i trzęsły mi się ręce. Wiem jaka to bomba kaloryczna- wiecie że w 100 gram czekolady jest aż 450 kalorii (http://kalkulatorkalorii.net/kalkulator-kalorii/79-100-czekolada+nadziewana#wynik) jakaś porażka. Muszę wziąść się w garść!
  • awatar Bella_Isabella: Najlepszym sposobem na walkę ze słodkim uzależnieniem jest usunięcie jej ze swojego otoczenia - domu, torebki, itp. Też tak miałam i wygrałam ;) zaczęłam od ograniczenia cukru w herbacie/kawie i oddania wszytskich słodyczy które miałam. To pomaga - polecam i 3mam kciuki! :)
  • awatar Śnieżka1991: dodaję do obserwowanych rewelacyjny blog!
  • awatar POMYSŁ. NiC wIęCej (-:: To prawda- słodycze uzależniają wiem coś o tym :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (64) ›
 

 
Niestety koniec z moją dietą i ćwiczeniami. Czuję jak popadam w coraz większą melancholię... Czuję wielki niepokój, jakby za chwilę coś niedobrego miało się wydarzyć... Najchętniej zapadłabym w zimowy sen. Chyba zaczyna się depresja zimowa. Przynajmniej mam wszystkie jej objawy:
http://depresja.uleczalna.pl/artykul/gdy-depresja-pojawia-sie-jesienia-czyli-choroba-afektywna-sezonowa-sad
Teraz muszę powalczyć z samą sobą, bo nie chcę się tak czuć przez tyle miesięcy....
Jeszcze przecież nawet nie spadł śnieg...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Ostatnio musiałam przemyśleć kilka spraw. Próbuję wszystkich moich sił, by w końcu schudnąć i poczuć się dobrze w swojej skórze Nie wiem jak część z Was to robi, że potraficie tak mało jeść kalorii a przy okazji jeszcze tak intensywnie ćwiczyć? Ja niestety praktycznie mdleje jak za mało jem w ciągu dnia i jeszcze w dodatku muszę pozostać aktywna. Udało mi się schudnąć 2 kg, nic wielkiego, ale mam nadzieje, że uda się zejść jeszcze więcej z wagi. Częściowo wygrałam z wieczornym podjadaniem stosując się do rad jednego z moich ulubionych portali o odchudzaniu: http://otylosc.uleczalna.pl/artykul/jak-skutecznie-pokonac-wieczorne-podjadanie
Trzymajcie kciuki

  • awatar TheLost: Świetny wpis. + Zapraszam do mnie *.*
  • awatar such.a.lonely.day: dodaje do obserwowanych <3 swietny blog, widzę dzięki Tobie, że nie jestem sama :) trzymaj się! :*
  • awatar sweetliar: swietny blog.:) trzymam kciuki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Gdy dom staje się wrogiem, wtedy chciałabym żeby ściany były nieme...
chciałabym zamknąć pokój i wyrzucić klucz...
Nie ma zamka w drzwiach...
  • awatar Gość: Też bym tak chciała : // wbij do mnie i zostaw ślad : ))
  • awatar Gość: Racja
  • awatar #Cleveleen***: ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Nie wiem co mnie pokusiło, wiedziałam, że tak się skończy. Udało mi się od kilku tygodni prawie zapomnieć o istnieniu wagi, ale niestety dziś nie wytrzymałam i... mam doła.... Nie ma innej możliwości - 5 kg musze zrzucić i już. Tylko jak to zrobić- tyle pokus, a ćwiczenia już widze - poćwicze 2 tygodnie i odechce mi się...


Ale coś chociaż na chwilkę poprawiło mi humor - obliczyłam na kalkulatorze, że podczas 60 min sprzątania spalam prawie tyle samo co 30 min intesywnego stacjonarnego rowerku haha!!!!

Jakbyście chciały sobie pokombinować jak ja to proszę bardzo http://supertrening.net trzeba i tak się wziąść za siebie ale coś może wymyśle dla siebie?????

P.s. Dodałam zdjęcie tej chudziny na wadze, bo wyobrażam sobie że tak będę niedługo (mam nadzieje) wyglądać

  • awatar Tigram Ingrow: Jak zrzucić? Obciąć rękę :D Najszybszy sposób :P Joke. Ja chudnę na studiach bo nie stać mnie na jedzenie ;/
  • awatar ♣ Alice ♠: Tak.Marzenia się spełniają :) I twoje też się spełni :)
  • awatar Julcia9513: Dasz radę nie martw się! Dziękuję za miły komentarz wpadnij znów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (42) ›
 

 
Catherine Zeta Jones - uwielbiam ją, mam wrażenie że jest taka naturalna i poprostu normalna. Poza tym jej siła i upór pozwoliły jej wytrwać u boku chorego na raka męża i dopiero po jego zwycięstwie z nowotworem, pozwoliła sobie na swoją chwilę słabości. Stres i lęk, w którym żyła wyzwoliły u niej depresję maniakalną- znalazłam ciekawe artykuły na temat tego zaburzenia http://depresja.uleczalna.pl/artykul/dwa-oblicza-depresji-maniakalnej-co-oznacza-zaburzenie-afektywne-dwubiegunowe

Jako matka i żona nie zastanawiała się długo, poprostu siegnęła po pomoc, aby dalej móc normalnie żyć, pracować i wspierać swoją rodzinę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Próbuję przyzwyczaić moją przestrzeń życiową do ataku intruzów z zewnątrz. Najchętniej zostałabym w swoich czterech ścianach, ostoi bezpieczeństwa, by przetrwać jutrzejszy dzień. Gdy senność zwycięży nad melancholią, jutro o siódmej rano zabiję swój budzik jednym wzrokiem...
  • awatar Przemysław Pufal: Samotność z upływem czasu zaczyna ciążyć coraz bardziej. Nawet jeśli jej chcieliśmy sami...
  • awatar ♣ Alice ♠: Czasami mamy ochotę ukryć się przed światem,przed słowami które ranią,przed spojrzeniami ludzi.Przemyśleć wszytko w ciszy i spokoju.A czasami wolelibyśmy wcale nie myśleć.Ludzie potrafią ranić,a niektórzy są urodzonymi kłamcami.Nie warto truć sobie życia.Niech sami się trują swoją okrutnością.
  • awatar Ludzie Zawsze Odchodzą. Pamiętaj.: świetny blog ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Mój najukochańszy pies jest barometrem moich emocji i uczuć. Tylko on mnie rozumie bez zbędnych słów i gestów. Poprostu jest ze mną...Oj Piesku jak ja bym chciała żebyś był człowiekiem, wtedy nie byłabym taka samotna...
  • awatar Paradoksalna♥: Ja też mam takiego przyjaciela ( kot ) :D Mam 3 siostry i trochę się wkurzam jak co chwile go głaszczą i wgl ale jednak jak go wołam to przychodzi tylko do mnie od razu :D
  • awatar ♣ Alice ♠: To na pewno kochany przyjaciel :) Ale ludzie potrafią ranić.Może lepiej gdy jest sobą...Kochasz go za to kim jest,a on Ciebie :)
  • awatar Gość: Prawda :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wakacje - moje wymarzone, wyczekane... plaża, słońce, muzyka- to co kocham. Jednak coś jest nie tak, nie mogę się pozbierać, nie poznaję siebie... Gdzie jest moja energia, entuzjazm i pozytywne myślenie??? Najchętniej wróciłabym do domu i zamknęła się przed światem w czterech ścianach. Pomocy!
  • awatar ♣ Alice ♠: Życie nas nie rozpieszcza.Ale przecież to nie będzie trwało wiecznie.Wszystko się zmienia.I trzeba mieć nadzieję że zmieni się na lepsze :) Ale czy mamy na to wpływ?Mamy wpływ na ludzi którzy nas otaczają?Nie,nie mamy.Ale zawsze możemy coś zmienić.Nie zadawać się z osobami które nas traktują jak śmieci.I spróbować coś zmienić w życiu.Bo wszystko możemy.Motywacja to klucz to sukcesu.Trzeba próbować i dążyć jak najwytrwalej do swoich celów.Ale potrzebne jest też wsparcie.I,może nigdy z Tobą nie rozmawiałam i nie znam twojego głosu,ale spróbuję dać Ci to wsparcie.Wszystko jest możliwe :D I porzuć to morze łez.Trzeba się cieszyć każdą chwilą :)
  • awatar ϟAkkie: ja tak samo ...
  • awatar Żaba96: Ładnie tu u Ciebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›